W wielu firmach migracja do Google Workspace przebiega sprawnie… pod względem technicznym.
Konta są tworzone. Dostęp do narzędzi jest zapewniony. Licencje są aktywne.
A jednak, kilka tygodni później, wracają te same pytania:
„Jak to zrobić w Arkuszach Google?” „Czy to normalne, że to nie działa jak w Outlooku?” „Czy w Dysku Google nie ma błędu?”
W rzeczywistości nie ma żadnego błędu. Jest to moment adaptacji.
I właśnie w tym miejscu ambasadorzy robią całą różnicę.
Wniosek: narzędzie nie jest wdrażane samo
Już w pierwszej wersji GSkills pojawiła się obserwacja.
Posiadanie wewnętrznych punktów odniesienia produktu jest niezbędne, aby zagwarantować sukces wdrożenia Google Workspace.
Można proponować treści edukacyjne. Można strukturyzować ścieżki. Można mierzyć wdrożenie.
Ale nic nie zastąpi zidentyfikowanego współpracownika, dostępnego, już przekonanego i codziennego użytkownika narzędzia.
Mistrz to nie teoretyk. To współpracownik, który na co dzień korzysta z Gmaila, Arkuszy, Dysku Google, Gemini lub ChromeOS… i który chce pomagać innym w postępach.
Czasami znał już to narzędzie w życiu osobistym. Czasami miał olśnienie po migracji.
W każdym razie staje się punktem odniesienia.
Program mistrzowski w GSkills
W każdej instancji GSkills dedykowana sekcja pozwala na wyraźne zidentyfikowanie tych ambasadorów.

Konkretnie współpracownik może:
- filtrować ambasadorów według narzędzia
- wyszukiwać nazwisko lub umiejętności za pomocą wyszukiwarki
- zobaczyć listę osób kontaktowych z imieniem, nazwiskiem, zdjęciem, adresem e-mail i opanowanymi programami
Cel jest prosty: umożliwić każdemu szybkie znalezienie właściwej osoby, która mu pomoże.
Program obejmuje wszystkie narzędzia Google Workspace, ale także Gemini i ChromeOS. Ambicją jest wspieranie całego pakietu Google, a nie tylko pojedynczej aplikacji.
Obecnie ta sekcja ma charakter informacyjny. Łączy. Czyni widocznym. A to już wiele zmienia.
Odciążenie działu IT i usprawnienie wdrożenia
Podczas migracji pojawia się klasyczne zjawisko.
Użytkownik napotyka trudności w Arkuszach Google. Przyzwyczajony do Microsoft Excel nie może znaleźć odruchu.
Bez wewnętrznego punktu odniesienia otwiera zgłoszenie do działu IT.
Problem nie jest techniczny. Jest związany z użytkowaniem.
Program mistrzowski pozwala uniknąć tej drogi na skróty.
Zamiast od razu kategoryzować blokadę jako awarię, współpracownik wie, do kogo się zwrócić. Może poprosić o radę zidentyfikowanego referenta.
Wynik:
- zespoły IT są mniej obciążone pytaniami o użytkowanie\n
- osoby odpowiedzialne za migrację są mniej obciążone\n
- użytkownicy otrzymują szybką i kontekstową odpowiedź\n
Przechodzimy od modelu skoncentrowanego na wsparciu do modelu ustrukturyzowanej wzajemnej pomocy.
Kolektywna dynamika, która wszystko zmienia
Wpływ nie ogranicza się do rozwiązywania konkretnych pytań.
Kiedy eksperci wewnętrzni są widoczni:
- współpracownicy czują się mniej samotni w obliczu zmian\n
- ambasadorzy czują się docenieni\n
- tworzy się pozytywna dynamika\n
Pojawia się korzystne koło.
Mistrzowie stają się wzorcami użytkowania.\nInni współpracownicy łatwiej zadają pytania.\nWdrożenie staje się zbiorowe, a nie indywidualne.
To już nie tylko rozwój kompetencji sterowany narzędziem.\nTo dynamika napędzana przez ludzi.
Strategiczny filar, a nie zwykły katalog
W GSkills program mistrzów nie jest modułem dodatkowym.\nTo filar strategii wdrażania.
GSkills strukturuje treści edukacyjne, ścieżki, quizy, grywalizację.\nProgram ambasadorów uzupełnia ten fundament dźwignią ludzką.
Tam, gdzie wiele platform ogranicza się do katalogu kursów, program mistrzów tworzy związek między platformą a rzeczywistością.
Wdrożenie nie opiera się już wyłącznie na treści.\nOpiera się również na twarzach, imionach, kolegach.
Sekcja w rozwoju
Obecnie sekcja ambasadorów ma charakter informacyjny.
Jutro mogłaby pójść dalej.\nNa przykład ze specjalnymi odznakami dla poszczególnych narzędzi lub dodatkowymi mechanizmami uznania.
Ta ewolucja jest częścią ciągłej refleksji nad GSkills.\nAle już w obecnej formie program głęboko zmienia doświadczenie wdrożeniowe.
Doceniać tych, którzy pomagają, wspierać tych, którzy się uczą
Program mistrzów ma prostą ambicję:
Docenić ambasadorów i ich pomoc, jednocześnie pomagając całemu zespołowi, który właśnie został przeniesiony do Google Workspace lub wkracza do ekosystemu Google.
Wdrożenia nie da się narzucić.\nTowarzyszy się jej.
A czasem to, co naprawdę robi różnicę, to nie dodatkowa funkcjonalność.
To zidentyfikowany kolega, gotowy powiedzieć:\n„Chodź, pokażę ci”.
Wniosek
Udane przejście mierzy się nie tylko liczbą aktywowanych kont. Mierzy się je rzeczywistym, płynnym i pewnym użyciem.
Program mistrzowski przekształca adopcję w dynamikę zbiorową. Strukturyzuje wzajemną pomoc. Docenia wewnętrznych ekspertów. Odciąża IT. Przyspiesza rozwój umiejętności.
I to właśnie tam ambasadorzy robią różnicę.


